Są w życiu pewne stałe. Podatki, korek „na chwilę” i fakt, że jeśli na Elce pojawi się news o czymkolwiek - to sekcja komentarzy już stoi w blokach startowych, rozgrzana jak kebab o 2:00 na górowskim rynku. Tym razem bohaterem wieczoru został… bóbr. Tak, bóbr. Zwierzak postanowił urządzić sobie nocny spacer po Górze, a że miasto nie jest naturalnym środowiskiem dla futrzastego inżyniera hydrotechniki, ktoś słusznie zgłosił sprawę. Policjanci przyjechali, ogarnęli temat bez dramatu - koc, ostrożne przeniesienie, radiowóz i wycieczka w okolice żeremi. Koniec historii. Bóbr wraca do wody. Ludzie mogą wracać do swoich spraw. Normalny, ludzki odruch: pomóc zwierzęciu, żeby nie wpadło pod auto. No ale hej - to tylko połowa „newsa”. Druga połowa zawsze dzieje się pod spodem. Bo tam, gdzie jedni widzą krótką, sensowną interwencję, inni odpalają pełen pakiet: od moralnych rozliczeń świata („bobra ktoś zauważył, a bezdomnego nie”) po ułańską fantazję w wersji faunistycznej („spotkał miejscowe bo...
Bezkompromisowa kronika gminy Góra