Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Biurko, które awansuje – stanowisko po Olejarniku znów kusi karierą

Jeśli komuś wydawało się, że koniec roku w Górze będzie nudny i przewidywalny – to proszę bardzo, rzeczywistość znów nas zaskoczyła. W Urzędzie Miasta i Gminy właśnie otworzyło się stanowisko, które można by określić jako   trampolinę do kariery . A może nawet jako „krzesło mocy”, bo poprzedni jego użytkownik, Krzysztof Olejarnik, właśnie awansował na wiceburmistrza. Przypadek? Fortuna? Układ gwiazd nad UMiG? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast jedno:   kto obejmie to stanowisko teraz, może zacząć przymierzać marynarkę na kolejny szczebel drabiny samorządowej. Mowa oczywiście o etacie pracownika ds. bezpieczeństwa publicznego – czyli kimś pomiędzy lokalnym strategiem, człowiekiem od kryzysów i osobą, która musi wiedzieć, co zrobić, gdy naraz spadnie deszcz, śnieg, grad i informacja o zgromadzeniu publicznym. Ogłoszenie jest obszerne jak instrukcja obsługi elektrowni atomowej, ale w skrócie: trzeba mieć wyższe wykształcenie, 5 lat doświadczenia, niekaralność, odporność psychiczną i...

Nowy wice, stare pytania. Elka zapala lont, a my sprawdzamy, co z tego dymu wynika

  Ledwo Radio Elka puściło w eter wiadomość o powołaniu Krzysztofa Olejarnika na stanowisko wiceburmistrza Góry, a w komentarzach rozszalał się prawdziwy huragan dociekliwości, podejrzeń i diagnoz wystawianych z prędkością strzałów z karabinka paintballowego. Jedni pytali o kompetencje, drudzy o wykształcenie, trzeci o przeszłość, a czwarci już tworzyli narracje rodem z kina akcji klasy B. Krótko mówiąc: klasyczna internetowa premiera nowego urzędnika. Jak przystało na DGR24, zamiast włączać się w koncert domysłów, zapakowaliśmy ciekawość w formalny ton i wysłaliśmy do burmistrza zestaw pytań. Nie było tam miejsca na metafory – zapytaliśmy dokładnie o to, o co pytają ludzie. Gdzie studiował? Co skończył? Jaki ma dorobek zawodowy? Czy działał w partii? Czy był w Milicji? Czy ma emeryturę? Czy błyszczy się na jego mundurze jakiś medal? Pytania krótkie, proste, bez poezji – takie, na które w normalnej demokracji odpowiada się bez zająknięcia. Odpowiedź przyszła z pełną urzędową elegan...

Od słońca po śnieg: kapryśny miesiąc na stacji meteo w Górze

Ostatnie trzydzieści dni pogody w Górze można porównać do serialu z dynamiczną akcją – codziennie coś nowego, czasem zaskakującego, a niekiedy wręcz dramatycznego. Od łagodnych temperatur, przez pierwsze przymrozki, po momenty intensywnych opadów i skoki ciśnienia. Stacja meteo w Górze dostarczyła materiału na cały pogodowy scenariusz. Choć listopad zwykle wprowadza nas w chłodniejszą część roku, tegoroczne dane ze stacji meteorologicznej w Górze zaskakują niemałą zmiennością. Pierwsze dni okresu pomiarowego przyniosły temperatury sięgające nawet 12–13 stopni, co mogło jeszcze dawać złudzenie przedłużonej jesieni. Jednak już po połowie miesiąca termometr zaczął konsekwentnie podążać w dół, by w okolicach 22-25 listopada osiągać wartości ujemne, chwilami sięgające nawet -8 stopni. Zima zapukała, a miejscami wręcz weszła bez pukania. Chłód nie był jednak jedynym aktorem tego pogodowego spektaklu. Opady deszczu okazały się wyjątkowo kapryśne. Okresy całkowitej suszy przeplatały się z dnia...

Głośno pomawiał, cicho przeprasza. Historia Tomasza Kaisera i starosty Boguckiego

Gdy ktoś dziś zobaczy przeprosiny Tomasza Kaiser na Facebooku, może odnieść wrażenie, że rolnik z gminy Wąsosz przeszedł nagłą przemianę duchową. Tyle że nie – tu nie było ani olśnienia, ani refleksji, a jedynie zimny obowiązek, wynikający wprost z wyroku sądu. Wyroku, który kończy sprawę ciągnącą się tak długo, że życie zdążyło zrobić pełne kółko. Bo spójrzmy na daty. Cała „afera” zaczęła się   w 2022 roku , kiedy Tomasz Kaiser postanowił rzucić w Kazimierza Boguckiego grubym oskarżeniem, że ten niby „sprzedał szpital”. Zero dowodów, zero logiki, zero sensu. Za to ton – jak z jarmarcznego megafonu. Wtedy Bogucki był starostą. Później przestał nim być. Gdy trwały sądowe przepychanki – inny starosta, inne układy. A dziś? Historia zatoczyła koło, bo   Kazimierz Bogucki znów jest starostą , a Tomasz K. musi go przepraszać za wymysły, które nigdy nie powinny paść. To mówi wszystko o tym, jak długo potrafi ciągnąć się sprawa i jak krótki potrafi być rozsądek człowieka. I to nie jak...