Mieszkańcy powiatu górowskiego mają wyjątkowy talent: zamiast pisać petycje, wolą pisać komentarze na Facebooku. I to całkiem długie, często z pasją, a czasem nawet z błędami ortograficznymi — ale jednak nie do Starostwa, tylko pod postem o dziurach w drodze.
Tymczasem z oficjalnych danych wynika jasno: w 2025 roku do Starostwa Powiatowego w Górze nie wpłynęła ani jedna petycja. Ani jedna. Zero. Pustka. Cisza jak w sali obrad po głosowaniu nad dietami.
A szkoda, bo petycja to najprostsze, legalne i skuteczne narzędzie nacisku na władzę. Wystarczy jeden podpis — serio, nie trzeba zbierać setek ludzi, nie trzeba robić marszów ani blokować ronda. Jeden podpis i władza musi to przeczytać, odpowiedzieć, a nawet — czasem — coś z tym zrobić.
Dla przypomnienia, w 2024 roku mieszkańcy jeszcze pamiętali, że istnieje coś takiego jak petycja. Wpłynęło ich wtedy pięć. I to nie byle jakich:
Tymczasem władza lubi spokój. Gdy nikt nic nie pisze, nikt nic nie wymaga. Idealne warunki do snu zimowego w fotelu samorządowym.
Więc może zamiast pisać „skandal” pod postem DGR24, warto raz w roku napisać petycję do starostwa? Bo – jak pokazuje przykład z 2024 – czasem naprawdę słuchają.

Komentarze
Prześlij komentarz