Rok 2026 zapowiada się w Gminie Góra spokojnie. Przynajmniej na papierze. Zwłaszcza jeśli chodzi o opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Spokojnie, bo… nie było z czego wybierać.
Z dokumentów urzędowych wynika bowiem, że w postępowaniu dotyczącym świadczenia usług weterynaryjnych dla bezdomnych zwierząt zgłosił się dokładnie jeden podmiot. Tak, jeden. Bez kolejki, bez nerwów, bez dylematów. Prawdziwy komfort decyzyjny.
Weterynarz bez rywali
Na stole wylądowała oferta Przychodni Weterynaryjnej S.C. Tomasz Domaszewski, Monika Domaszewska z Góry. Cena?
12 510 zł netto
13 510,80 zł brutto
Kryteria oceny?
90% – cena
10% – zapewnienie miejsca przetrzymywania zwierzęcia
Przy jednym oferencie matematyka jest bezlitosna. Najtańsza oferta wygrała, bo… była jedyną. Komisja mogła spokojnie napić się kawy i przejść do konkluzji.
Wyłapywanie zwierząt – tu już gorzej
Brzmi prosto? No to niespodzianka.
Oferta była… ale jakby jej nie było
Oferta została odrzucona. Nie dlatego, że była za droga. Nie dlatego, że ktoś zaprotestował. Powód był znacznie bardziej urzędowy i klasyczny:
zły formularz,
zły sposób kalkulacji ceny,
niezgodność z zapytaniem ofertowym.
Efekt? Postępowanie umorzono, bo – cytując urzędowy język – nie złożono żadnej ważnej oferty spełniającej wymagania.
Czyli po ludzku: nikt nie spełnił warunków, nawet ten jedyny chętny.
Zwierzęta poczekają, papier musi się zgadzać
Bo weterynarz jest. Wyłapywacza – brak. Procedura ważniejsza od problemu. Formularz ważniejszy od psa błąkającego się po wsi. System zadowolony, zwierzęta – niekoniecznie.
Konkurs bez konkurencji, wybór bez wyboru
Cała historia wygląda jak urzędowy paradoks roku:
jedno postępowanie – jedna oferta – wybór dokonany,
drugie postępowanie – jedna oferta – ale jednak jej nie ma.
Formalnie wszystko się zgadza. Logicznie? To już temat do dyskusji.

Cena z kosmosu niestety gminy nie stać na błakajace pieski
OdpowiedzUsuńTak to jest jak pan redaktor nie ma o czym pisać, a jak już napisze to brak znajomości tematu. Czyli kolejna żenada. Proszę zacząć pisać o bezradnym Burmistrzu i o jego obietnicach wyborczych i o patologii władzy którą stworzył. Tu jest duże pole do działania
OdpowiedzUsuńPanie Komendancie Huzar ,czy panscy funkcjonariusze nie maja co robic i zajmuja sie plotami,ujawnianiem kuchni policyjnej,donosami i pierdolami przenoszonymi na ten bezmiar prymitywnej anonimowej propagandy . Zajmijcie sie sprawami ktore smierdza; stanem mlyna,stanem cukrowni,stanem grog,stanem koleji,stanem lodowiska ,stanem telekomunikacji,stanemodchodow na ulicach ,stanem domow na ulicy obroncow lwowa .....to sa tematy a nie ploty !
OdpowiedzUsuńA po co jakieś przetargi? Wystarczy na wilki poczekać. Tam gdzie się wilki w okolicy pojawiły to magicznie zniknęły bezpańskie psy i bobry, których namnożyło się od cholery
OdpowiedzUsuń