Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2026

Odeszli z pracy, dostęp do systemów został

Procedury były. Audyty też. Była nawet dokumentacja opisująca wykonywanie kopii zapasowych w chmurze. Tyle że takich kopii nie wykonywano. Do tego niewystarczająco zabezpieczona serwerownia, aktywne konta byłych pracowników i zakup, którego według NIK nie można rozliczyć z grantu. Wystąpienie pokontrolne dotyczące Urzędu Miasta i Gminy w Górze pokazuje, jak duża potrafi być odległość między bezpieczeństwem opisanym w zarządzeniu a bezpieczeństwem rzeczywistym. W tej historii szczególnie ważna jest chronologia. Kontrola objęła zarówno końcówkę wieloletnich rządów Ireny Krzyszkiewicz , jak i pierwsze miesięce urzędowania jej następcy, Tadeusza Juski . Nie jest więc uczciwe opowiadanie o tym dokumencie tak, jakby historia górowskiego urzędu zaczęła się dopiero wraz ze zmianą burmistrza.  Większa część badanego okresu przypadła na rządy Ireny Krzyszkiewicz. Co więcej, podstawowa dokumentacja bezpieczeństwa powstała jeszcze wcześniej, właśnie za jej urzędowania. Także przygotowanie p...

Autobus, pies i… kot wyborczy. Czyli co nurtuje radnego

Radny powiatowy Mirosław Żłobiński postanowił rozwikłać dwie zagadki powiatowej komunikacji składając pisemne interpelacje: czy autobus na trasie Jemielno–Chorągwice–Wąsosz–Jemielno rzeczywiście jeździ, skoro mieszkańcy mówią, że go nie widują, oraz dlaczego rodzina z psem nie mogła pojechać z Góry do Leszna, choć pies miał kaganiec. Powiat odpowiedział: linia ma zezwolenie i kursuje w dni nauki szkolnej, a pies - po spełnieniu warunków regulaminu i wniesieniu opłaty jak za bagaż - powinien zostać przyjęty na pokład. Krótko mówiąc: autobus na papierze jest, a pies na papierze może. Teraz pozostaje dopilnować, żeby papier dogadał się z kierowcą.  Smaczku sprawie dodaje fakt, że radny nie ma prawa jazdy (chociaż robi) i… nie ma psa . Za to na banerach wyborczych pojawiał się w towarzystwie kota. Najwyraźniej jednak po wyborach reprezentuje już wszystkie gatunki - również te, które nie mruczą i nie pozowały do kampanii. I właściwie słusznie: żeby pytać o autobus, nie trzeba mieć praw...

Tak naprawdę wygląda maturalna rzeczywistość w Górze!

W powiecie górowskim propaganda sukcesu ma się znakomicie. Gdy tylko uda się pomalować kawałek ściany, wymienić stół albo zawiesić nową tablicę, urzędowe fanpejdże natychmiast zalewa fala uśmiechów, uścisków dłoni i samouwielbienia. Ostatnio na tapet wjechał wielki „sukces” w postaci wyremontowanej pracowni chemicznej w górowskim Liceum Ogólnokształcącym. Piękne blaty, lśniące zlewki, zapach nowości - normalnie Dolina Krzemowa w wersji powiatowej. My nie zadowalamy się oficjalnymi laurkami i lukrem wylewanym przez urzędników. Zadajemy proste pytania, na które w starostwie nagle wszystkim brakuje głosu: dla kogo właściwie jest ten luksus i co z tego wynika? Bo o tym, ile osób w ogóle ma odwagę podejść w Górze do matury z chemii i z jakim skutkiem, w wesołych postach nie przeczytacie ani słowa. Sprawą zainteresowała nas matka dziewczynki, która chciała po górowskim ogólniaku dostać się na dobre studia. Niestety udało się z wielkim bólem, bo z większości przedmiotów miała korepetycje. Teg...

Zamknęli drzwi na klucz, a w środku tlił się ogień! Zamiast refleksji wylano pomyje na portal, lecz fakty bronią się same!

Wystarczyło jedno uderzenie w stół, by w lokalnym kociołku zawrzało na dobre. Po naszej pierwszej publikacji dotyczącej serii niebezpiecznych incydentów w Szkole Podstawowej nr 3 przy ulicy Poznańskiej, w stronę redakcji DGR24 wylała się fala oburzenia i klasycznego, internetowego hejtu. Pojawiły się głosy, że siejemy panikę, że przesadzamy, że to przecież tylko niewinne dziecięce wybryki i szukanie taniej sensacji. Pytamy więc wprost tych wszystkich internetowych cenzorów i obrońców świętego spokoju: czy wasz gniew jest naprawdę zasadny? Czy naprawdę wolicie żyć w błogiej nieświadomości dopóki nie zawyją syreny pogotowia, a dym nie odetnie dróg ucieczki na korytarzu? Wystarczy rozejrzeć się po kraju i sprawdzić, o czym w ostatnich dniach donoszą ogólnopolskie media, by zrozumieć, że szkolna codzienność dawno przestała być sielanką. W polskich placówkach dochodziło już do ewakuacji setek dzieci z powodu podpaleń toalet, rozpylania żrących substancji, a nawet makabrycznych ataków z użyc...

Firma liczy miliony, mieszkańcy mogą liczyć obawy. Co szykuje się w gminie Góra?

Dom, ogród i spokojna okolica. A potem pojawia się obwieszczenie o inwestycji, której raczej nie zamawiało się razem z widokiem z okna. W Witoszycach planowana jest budowa sześciu kurników. W Glince inwestor chciał uruchomić punkt przetwarzania zużytych katalizatorów, ale dostał odmowę środowiskową. Dwie różne sprawy, jedno niewygodne pytanie: czy to sąsiedztwo, z którego mieszkańcy mieliby się cieszyć? Nie każdy marzy o mieszkaniu w pobliżu fermy drobiu czy punktu przetwarzania odpadów. Pytania o zapachy, hałas, transport i wpływ na otoczenie nie są fanaberią. Firma patrzy na możliwości rozwoju. Sąsiad patrzy przez własne okno. I może widzieć sprawę zupełnie inaczej. Za planem sześciu kurników stoi Elite Food - spółka, której przychody ze sprzedaży w 2025 roku wyniosły około 172 mln zł według zestawienia ALEO. Liczba robi wrażenie. Tyle że mieszkańcy nie będą mieszkać obok tabeli z przychodami, lecz obok planowanych obiektów. Dlatego potrzebują konkretów: jak duży ma być chów, któręd...

Wodzireje prawdy, czyli wielki przegląd lokalnego uniwersum medialnego

Góra to specyficzny stan umysłu, ale to, co dzieje się na obrzeżach tutejszego dziennikarstwa, przebija nawet najśmielsze scenariusze filmów Barei. Kiedy inne redakcje w pocie czoła weryfikują źródła i analizują budżety samorządowe, DGR24 wkracza tam, gdzie inni boją się zajrzeć: w bezkresne czeluści mediów społecznościowych naszych lokalnych tytanów pióra z ChatemGPT, konsolety i kropidła. Przygotujcie popcorn, bo oto przed wami unikalny przegląd prasy facebookowej ludzi, którzy w jednej osobie łączą powołanie reportera, duszę wodzireja, zacięcie polityczne i duchowe rozterki. fot. FB Na pierwszy ogień idzie człowiek instytucja, czyli Maciej Piotr Bogdański, w pewnych kręgach melomanów znany szerzej jako DJ Maćko Dziennikarz. Analizując metrykę zawodową pana Macieja na Facebooku, można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z tytanem korporacyjnej wielozadaniowości. Pracuje w: Partia Zieloni - Góra, pracuje w: Twoje Radio Gaga Góra, pracuje w: Zieloni Wrocław. Imponujące portfolio? Ja...

Piekło w podstawówce i bezradność dorosłych?

DGR24 nie bierze jeńców i nie zamiata lokalnych brudów pod dywan, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi zdrowie i życie najmłodszych mieszkańców. W Szkole Podstawowej nr 3 przy ulicy Poznańskiej atmosfera zrobiła się dosłownie gorąca - i to w najbardziej dosłownym, pirotechnicznym wręcz znaczeniu. Mury, które według założeń podstawy programowej powinny kojarzyć się ze zdobywaniem wiedzy i bezpiecznym dorastaniem, zamieniają się powoli w poligon doświadczalny dla domorosłych pirotechników. Pytanie tylko brzmi: czy placówka edukacyjna przygotowuje uczniów do egzaminów ósmoklasisty, czy do castingu do nowego Mad Maxa? Zaczęło się w ubiegły piątek. Zamiast spokojnego oczekiwania na weekendowy odpoczynek, ktoś wpadł na genialny w swej prostocie pomysł: po co czekać na wywóz odpadów, skoro można je zutylizować na miejscu? W szkolnym koszu na śmieci zapłonął ogień. Dym, smród, zamieszanie, zapewne odrobina paniki na korytarzu i… co? Prawdopodobnie nic, bo .... zaledwie kilka dni później kreatywność p...