Przejdź do głównej zawartości

Posty

NEWS DNIA:

„Dużo zarabiałam, więc kradłam” – bezczelne tłumaczenia księgowej, która oszukała system!

Najnowsze posty

Wielka bitwa o gminne szambo

Wydawać by się mogło, że wywiezienie nieczystości płynnych z gminnego budynku to sprawa prosta jak konstrukcja cepa. Masz szambo, masz własną spółkę komunalną z odpowiednim sprzętem, wysyłasz wóz i po krzyku. Ale nie w naszym pięknym kraju, gdzie prawo jest pisane chyba przez hobbystów kolekcjonowania makulatury. Gmina Góra właśnie odpaliła procedurę, przy której lądowanie na Księżycu to spacer w parku. Zamiast po prostu zlecić robotę swojemu Tekomowi, urzędnicy musieli spłodzić oficjalne "Zaproszenie do złożenia oferty". Cel? Wywóz nieczystości z dwóch lokalizacji - Wierzowice Wielkie 38 oraz Targowa 1 w Górze. I tu zaczynają się schody, a raczej góra papierów. Potencjalny "szambonurek" musi udowodnić, że nie jest wielbłądem: dostarczyć aktualny odpis z CEIDG (nie starszy niż 6 miesięcy, bo przecież firma mogła wyparować razem z zapachem), polisę OC i oświadczenie o "potencjale technicznym". Wszystko po to, żeby opróżnić zbiornik bezodpływowy. Najlepsze j...

Referendum, prokuratura i wojna na ulotki. Co naprawdę dzieje się w Jemielnie?

Są w Polsce miejsca, gdzie czas płynie wolniej. I są takie, gdzie płynie w zupełnie innym wymiarze.   Gmina Jemielno   w ostatnich tygodniach wygląda jak polityczny eksperyment – z jednej strony „STOP manipulacji”, z drugiej „STOP wszystkiemu”, z trzeciej akt oskarżenia, a z czwartej… zimna sala w Klubie Senior+. Jeśli ktoś twierdzi, że w małej gminie nic się nie dzieje, to chyba nie był ostatnio w Jemielnie. Czerwona ulotka kontra czerwone „STOP” W obiegu pojawia się ulotka z hasłem: „Referendum? NIE IDŹ! STOP oszczerstwom, manipulacji, pomówieniom. Rozliczcie mnie z efektów mojej pracy, nie z plotek!” Mocny przekaz. Jasny komunikat: to polityczna nagonka, nie realne problemy. Tyle że w tym samym czasie w mediach społecznościowych krąży zupełnie inna narracja. Lawina haseł zaczynających się od „STOP”: STOP złemu wydatkowaniu pieniędzy gminnych STOP nieudanym inwestycjom STOP mobbingowi STOP braku współpracy STOP sprawom sądowym STOP degradacji gminy STOP, STOP, STOP. Lista je...

Co zobaczono w jednym z okien? Lepiej usiądź, zanim klikniesz.

Anonimowy post, lokalna panika i okno, które widziało już chyba wszystko. Na naszej ukochanej, absolutnie bezkompromisowej górowskiej społecznościówce znowu zagotowało się jak w czajniku starej babci - tym razem za sprawą anonimowego wpisu o „potencjalnym zagrożeniu” w drodze do szkoły. Ktoś zobaczył w oknie   faceta , ktoś zobaczył   coś więcej , a algorytm Facebooka zrobił resztę - rozdmuchał to w lokalną aferę sezonu. Sprawa rzekomo została zgłoszona na policję. Autorka posta opisuje scenę jak z taniego thrillera: firanka się poruszyła, potem koszulka, potem „oczywiście patrzy na dzieci”. Żeby było dramatyczniej - nagrania są, sprawa zgłoszona, a w komentarzach już zaczyna się rytualny taniec klawiaturowych wojowników. Jedni krzyczą, że trzeba ostrzec wszystkich, inni że absolutnie nie, bo jeszcze „lincz mu zrobią”. A w środku tego wszystkiego - masa rodziców, którzy desperacko próbują ustalić, o które dokładnie okno chodzi, zanim zdąży tam zajrzeć pół miasta. Typowa histor...

Myślał, że to dzik, a to był człowiek - szokujący wyrok dla myśliwego z powiatu

Luty roku pańskiego 2006 w Górze udowodnił jedno - jeśli myślisz, że w tym mieście widziałeś już wszystko, to znaczy, że masz za słabą wyobraźnię albo nie śledzisz lokalnej polityki. Podczas gdy reszta świata ekscytowała się pewnie jakimiś bzdurami, u nas, w sercu powiatu, trwała regularna walka o stołki, przetrwanie i resztki zdrowego rozsądku.  Na zdjęciach miasto w 2006 roku. Zaczęło się od Tekomu, czyli naszej lokalnej perły w koronie wodociągowej, która nagle uznała, że praca społeczna jest dla frajerów. Nowa rada nadzorcza, zamiast pilnować rur za darmo, postanowiła, że ich cenne rady są warte konkretnej gotówki. Przewodniczący przytulił 1400 złotych, a reszta ferajny po osiem stówek miesięcznie. I to wszystko w momencie, gdy spółka tonęła w długach tak głęboko, że nawet najdłuższa rura kanalizacyjna nie sięgała dna. Burmistrz Wrotkowski, z miną godną męczennika, ogłosił, że sytuacja jest najgorsza w historii, ale spokojnie - nowa, płatna rada na pewno wszystko naprawi. Bo pr...

Góra: Do lekarza? Proszę zadzwonić za trzy dni. Albo za tydzień. Albo wcale.

Od miesięcy piszecie do nas jedno i to samo. Nie o dziurach w drogach. Nie o radnych znikających po wyborach. O lekarzach rodzinnych. A dokładniej - o tym, że   do lekarza w Górze łatwiej się zapisać na przyszłość niż dostać się wtedy, kiedy naprawdę jesteś chory. I nie, nie mówimy o szczycie sezonu grypowego. Mówimy o zwykłym wtorku w listopadzie. Albo środzie w maju. „Na dziś nie ma miejsc. Proszę dzwonić jutro” Schemat jest prosty jak konstrukcja cepa. Pacjent dzwoni rano: „Chciałbym dziś do lekarza, mam 39 stopni gorączki”. „Na dziś już nie ma miejsc. Najbliższy termin w piątek”. Piątek? Dziś jest wtorek. Pytanie brzmi: czy tak powinno być? Zgodnie z zasadami funkcjonowania POZ, jeśli stan zdrowia tego wymaga, pacjent   powinien być przyjęty w dniu zgłoszenia . To lekarz - nie rejestracja - decyduje, czy przypadek jest pilny. Nie grafik. Nie „limit miejsc”. Nie humor dnia. Ale w Górze najwyraźniej obowiązuje inny regulamin. Taki lokalny. Niewidoczny w ustawach. „Teleporada...

Bezdomne zwierzęta kontra formularz. Gmina Góra i konkurs, którego nie było

Rok 2026 zapowiada się w Gminie Góra spokojnie. Przynajmniej na papierze. Zwłaszcza jeśli chodzi o opiekę nad bezdomnymi zwierzętami. Spokojnie, bo…   nie było z czego wybierać . Z dokumentów urzędowych wynika bowiem, że w postępowaniu dotyczącym   świadczenia usług weterynaryjnych dla bezdomnych zwierząt   zgłosił się dokładnie   jeden   podmiot. Tak, jeden. Bez kolejki, bez nerwów, bez dylematów. Prawdziwy komfort decyzyjny. Weterynarz bez rywali Na stole wylądowała oferta Przychodni Weterynaryjnej S.C. Tomasz Domaszewski, Monika Domaszewska z Góry. Cena? 12 510 zł netto 13 510,80 zł brutto Kryteria oceny? 90% – cena 10% – zapewnienie miejsca przetrzymywania zwierzęcia Przy jednym oferencie matematyka jest bezlitosna.   Najtańsza oferta wygrała , bo… była jedyną. Komisja mogła spokojnie napić się kawy i przejść do konkluzji. Wyłapywanie zwierząt – tu już gorzej Jeszcze ciekawiej robi się przy drugim postępowaniu – dotyczącym   wyłapywania i transport...

Nóż, alkohol i cisza za ścianą

  19 lat temu, w lutym, w gminie Góra miesiąc nie kojarzył się z mrozem, feriami czy lokalnymi inwestycjami. Żył jedną historią – tragiczną, brutalną i boleśnie zwyczajną. Historią, która wydarzyła się   za ścianą, w bloku przy ulicy Sikorskiego , gdzie – jak się później okazało – wystarczyło kilka minut, alkohol i kuchenny nóż. Wieczór 18 lutego. Godzina około 20.30. Z zewnątrz – cisza jak w setkach innych mieszkań. W środku – małżeńska kłótnia, alkohol i eskalacja, której finał był ostateczny. 52-letnia kobieta ugodziła swojego męża nożem w klatkę piersiową.   51-letni mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia . Pomoc była już tylko formalnością. Góra oniemiała. Sąsiedzi nie dowierzali. Jak mówili policjanci –   wcześniej nie było żadnych interwencji , żadnych zgłoszeń, żadnych „czerwonych flag”. Typowe mieszkanie, typowe małżeństwo, typowa niedzielna cisza, która – jak się okazało – bywa najgłośniejsza. Szybko wyszły na jaw szczegóły, które tylko dolewały...

Jest w kim wybierać. Gmina Góra rajem dla singli?

Statystyka nie kłamie. A już na pewno nie flirtuje z rzeczywistością bez powodu. Najnowsze dane demograficzne dla Gminy Góra pokazują jasno i wyraźnie:   kobiet jest więcej niż mężczyzn . I to nie „o jedną na krzyż”, tylko całkiem konkretnie. Na   17 896 mieszkańców   aż   9 198 to kobiety , podczas gdy panów mamy   8 698 . Różnica?   Pół tysiąca pań więcej . Matematyka jest bezlitosna – nawet jeśli ktoś w szkole wolał wagary od liczenia. Co to oznacza w praktyce? Ano to, że   Gmina Góra staje się miejscem z potencjałem . I nie mówimy tu o funduszach unijnych. Panowie, nie marudźcie – los wam sprzyja Dla mężczyzn to sytuacja niemal luksusowa. Statystycznie rzecz biorąc –   jest w kim wybierać . I to zarówno w mieście, jak i na obszarach wiejskich. Niezależnie, czy ktoś szuka miłości życia, bratniej duszy, czy po prostu kogoś, z kim można pójść na spacer i ponarzekać na brak szpitala i tego, że powiat nadal nie zrobił nic z zatrudnionym "zasłużonym...

Wyjaśnienia chcą wszyscy, podpisało się sześciu. Co mówi petycja o szpitalu w Górze?

9 stycznia w internecie oraz w mediach społecznościowych pojawiła się petycja zatytułowana   „Wyjaśnienie sprawy szpitala w Górze i zakończenie zatrudniania Piotra Wołowicza” ( całość można przeczytać tutaj >>KLIK<< ) . Jej autorka Danuta Sokołowska domaga się wyjaśnienia okoliczności sprzedaży szpitala oraz zakończenia współpracy z osobą, która - według treści petycji - miała podpisać akt notarialny związany z tą transakcją. Petycja została udostępniona na popularnym portalu petycyjnym oraz rozpowszechniona na Facebooku, gdzie temat szpitala w Górze od lat wzbudza duże emocje i regularnie wywołuje burzliwe dyskusje. Co zawiera petycja? Autorka dokumentu pisze, że sprzedaż szpitala w Górze była - w jej ocenie - decyzją szkodliwą dla lokalnej społeczności. Domaga się: wyjaśnienia wszystkich okoliczności związanych ze sprzedażą szpitala, przeprowadzenia niezależnego audytu tej transakcji, zakończenia zatrudniania Piotra Wołowicza w strukturach związanych z powiatem, pełne...

Fabryka kur w Ślubowie. Decyzji nie ma, termin ucieka, a mieszkańcy dalej w zawieszeniu

W Górze wszystko po staremu. Jest obwieszczenie, są paragrafy, są pieczątki i podpis burmistrza. Tylko decyzji – jak nie było, tak nie ma. A mieszkańcy Ślubowa i okolic dalej mogą co najwyżej… czekać. I oddychać głęboko. Póki jeszcze mogą. 8 stycznia 2026 roku Burmistrz Góry wydał kolejne obwieszczenie w sprawie   rozbudowy fermy drobiu w Ślubowie . Dokument grzecznie informuje, że termin wydania decyzji środowiskowej zostaje przedłużony. Do kiedy? Do 10 lutego 2026 roku. Czyli – jak to w administracji – „jeszcze chwilka, jeszcze momencik, jeszcze jedna opinia”. Papierologia level master Z obwieszczenia dowiadujemy się, że procedura trwa, bo… trwa. Potrzebne są uzgodnienia, opinie, pisma, pieczątki i kolejne pisma. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, Wody Polskie, Sanepid, Marszałek Województwa – wszyscy muszą się wypowiedzieć. A jak ktoś się nie wyrobi, to zegar się zatrzymuje. Nie dla inwestora. Dla mieszkańców. Bo inwestycja – przypomnijmy – dotyczy   rozbudowy fermy dr...

Skwer zamiast przyszłości

Rada Miejska w Górze przyjęła uchwałę o nadaniu nazwy kolejnemu skwerowi. Od teraz fragment miasta będzie nosił imię Skweru Pamięci Hufca ZHP Góra. Sama idea pamięci – piękna. Problem w tym, że coraz częściej   pamięć zastępuje przyszłość , a symbole wypierają realny rozwój. Góra nie jest dziś miastem, które się rozwija. Góra się   zwija . Mieliśmy mleczarnię DEMI – naszą, lokalną, dającą pracę i tożsamość. Dziś jest coś „na kształt”, ale już nie nasze. Mieliśmy cukrownię Góra Śląska – przemysłowy filar regionu. Nie mamy. Mieliśmy Merę, POM, WPBK, młyn. Mieliśmy bary, restauracje, miejsca spotkań i pracy. Dziś mamy pustki, wspomnienia i tablice. Najboleśniejszym symbolem tej drogi jest   szpital . Prawdziwy – z ludźmi, historiami, dyżurami nocnymi i karetkami na sygnale. Szpital, który tworzyli lekarze, pielęgniarki, ratownicy, pracownicy administracji, obsługa techniczna, kierowcy karetek. Setki ludzi, którzy przez lata trzymali zdrowie i życie mieszkańców Góry w swoich ...

Biurko, które awansuje – stanowisko po Olejarniku znów kusi karierą

Jeśli komuś wydawało się, że koniec roku w Górze będzie nudny i przewidywalny – to proszę bardzo, rzeczywistość znów nas zaskoczyła. W Urzędzie Miasta i Gminy właśnie otworzyło się stanowisko, które można by określić jako   trampolinę do kariery . A może nawet jako „krzesło mocy”, bo poprzedni jego użytkownik, Krzysztof Olejarnik, właśnie awansował na wiceburmistrza. Przypadek? Fortuna? Układ gwiazd nad UMiG? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast jedno:   kto obejmie to stanowisko teraz, może zacząć przymierzać marynarkę na kolejny szczebel drabiny samorządowej. Mowa oczywiście o etacie pracownika ds. bezpieczeństwa publicznego – czyli kimś pomiędzy lokalnym strategiem, człowiekiem od kryzysów i osobą, która musi wiedzieć, co zrobić, gdy naraz spadnie deszcz, śnieg, grad i informacja o zgromadzeniu publicznym. Ogłoszenie jest obszerne jak instrukcja obsługi elektrowni atomowej, ale w skrócie: trzeba mieć wyższe wykształcenie, 5 lat doświadczenia, niekaralność, odporność psychiczną i...

Nowy wice, stare pytania. Elka zapala lont, a my sprawdzamy, co z tego dymu wynika

  Ledwo Radio Elka puściło w eter wiadomość o powołaniu Krzysztofa Olejarnika na stanowisko wiceburmistrza Góry, a w komentarzach rozszalał się prawdziwy huragan dociekliwości, podejrzeń i diagnoz wystawianych z prędkością strzałów z karabinka paintballowego. Jedni pytali o kompetencje, drudzy o wykształcenie, trzeci o przeszłość, a czwarci już tworzyli narracje rodem z kina akcji klasy B. Krótko mówiąc: klasyczna internetowa premiera nowego urzędnika. Jak przystało na DGR24, zamiast włączać się w koncert domysłów, zapakowaliśmy ciekawość w formalny ton i wysłaliśmy do burmistrza zestaw pytań. Nie było tam miejsca na metafory – zapytaliśmy dokładnie o to, o co pytają ludzie. Gdzie studiował? Co skończył? Jaki ma dorobek zawodowy? Czy działał w partii? Czy był w Milicji? Czy ma emeryturę? Czy błyszczy się na jego mundurze jakiś medal? Pytania krótkie, proste, bez poezji – takie, na które w normalnej demokracji odpowiada się bez zająknięcia. Odpowiedź przyszła z pełną urzędową elegan...

Od słońca po śnieg: kapryśny miesiąc na stacji meteo w Górze

Ostatnie trzydzieści dni pogody w Górze można porównać do serialu z dynamiczną akcją – codziennie coś nowego, czasem zaskakującego, a niekiedy wręcz dramatycznego. Od łagodnych temperatur, przez pierwsze przymrozki, po momenty intensywnych opadów i skoki ciśnienia. Stacja meteo w Górze dostarczyła materiału na cały pogodowy scenariusz. Choć listopad zwykle wprowadza nas w chłodniejszą część roku, tegoroczne dane ze stacji meteorologicznej w Górze zaskakują niemałą zmiennością. Pierwsze dni okresu pomiarowego przyniosły temperatury sięgające nawet 12–13 stopni, co mogło jeszcze dawać złudzenie przedłużonej jesieni. Jednak już po połowie miesiąca termometr zaczął konsekwentnie podążać w dół, by w okolicach 22-25 listopada osiągać wartości ujemne, chwilami sięgające nawet -8 stopni. Zima zapukała, a miejscami wręcz weszła bez pukania. Chłód nie był jednak jedynym aktorem tego pogodowego spektaklu. Opady deszczu okazały się wyjątkowo kapryśne. Okresy całkowitej suszy przeplatały się z dnia...

Głośno pomawiał, cicho przeprasza. Historia Tomasza Kaisera i starosty Boguckiego

Gdy ktoś dziś zobaczy przeprosiny Tomasza Kaiser na Facebooku, może odnieść wrażenie, że rolnik z gminy Wąsosz przeszedł nagłą przemianę duchową. Tyle że nie – tu nie było ani olśnienia, ani refleksji, a jedynie zimny obowiązek, wynikający wprost z wyroku sądu. Wyroku, który kończy sprawę ciągnącą się tak długo, że życie zdążyło zrobić pełne kółko. Bo spójrzmy na daty. Cała „afera” zaczęła się   w 2022 roku , kiedy Tomasz Kaiser postanowił rzucić w Kazimierza Boguckiego grubym oskarżeniem, że ten niby „sprzedał szpital”. Zero dowodów, zero logiki, zero sensu. Za to ton – jak z jarmarcznego megafonu. Wtedy Bogucki był starostą. Później przestał nim być. Gdy trwały sądowe przepychanki – inny starosta, inne układy. A dziś? Historia zatoczyła koło, bo   Kazimierz Bogucki znów jest starostą , a Tomasz K. musi go przepraszać za wymysły, które nigdy nie powinny paść. To mówi wszystko o tym, jak długo potrafi ciągnąć się sprawa i jak krótki potrafi być rozsądek człowieka. I to nie jak...

Rekrutacja roku: tylko dla tych, co nie boją się ani VAT-u, ani dzieci z kaszką

Przedszkole nr 3 szuka Głównego Księgowego. Wymagania? Tylko pół biblioteki ustaw i odporność na dźwięk rozlanej kaszki. Przedszkole Publiczne nr 3 w Górze ogłosiło nabór na Głównego Księgowego i – jak to zwykle bywa w samorządzie – lista wymagań wygląda jak scenariusz do „Mission Impossible”. Kandydat powinien znać: ustawę o finansach publicznych, rachunkowość, zamówienia publiczne, podatki, ZUS, PPK, PEFRON, GUS, a najlepiej jeszcze umieć pilotować wahadłowiec. Do tego 10 oświadczeń, 6 kopii, zaświadczenie o niekaralności, oświadczenie o niekaralności, oświadczenie o niekaralności za inne rzeczy i wiele innych. Brakuje jedynie testu z obierania ziemniaków na czas. W zamian – umowa na pół roku, egzamin końcowy i praca w otoczeniu małych ludzi, którzy w każdej chwili mogą ogłosić stan wyjątkowy w sali zabaw. A dokumenty rekrutacyjne? Nie odbierzesz w 3 miesiące – niszczą. Przetrwanie rekrutacji zaczyna się już na wejściu.

Glinka na fali, Czernina z kacem. Wyniki Budżetu Obywatelskiego 2026 w Górze

No i stało się! Góra policzyła głosy, zamknęła urny, a emocje jak po balu w świetlicy – jedni tańczą z radości, inni szukają zaginionej godności pod stołem. Właśnie poznaliśmy   wyniki Budżetu Obywatelskiego Gminy Góra 2026 , i można powiedzieć jedno: demokracja w wydaniu lokalnym ma w sobie więcej dramaturgii niż brazylijska telenowela. W puli miejskiej bezapelacyjnie wygrała   „Letnia Czytelnia – zielona strefa relaksu i kultury”   przy Bibliotece Miejskiej. 1 829 głosów! Ktoś powie – no, wreszcie coś dla ducha! A my dodamy: oby tylko czytelnia nie stała się nowym miejscem „czytania” butelek po cichu za biblioteką, jak to czasem bywa w naszym małym mieście z wielką fantazją. Ale trzeba przyznać – pomysł zacny. Wreszcie będzie gdzie poczytać coś więcej niż paragon z Biedronki. Tu oklaski należą się Danucie Biernackiej - dyrektorce biblioteki, która stawała na głowie, by zachęcić mieszkańców do głosowania. Zrobiła to swoją ciężką i sumienną pracą, a jak wypada na jej tle ...