Przejdź do głównej zawartości

Szaleńcza jazda pijaka



Policjanci z górowskiej drogówki zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierowcę. 44-letni mieszkaniec gminy Wąsosz pędził przez teren zabudowany z prędkością 101 km/h, przekraczając dopuszczalny limit aż o 51 km/h. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie 0,7 promila alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy i otrzymał wysoki mandat, a dodatkowo odpowie przed sądem za jazdę pod wpływem alkoholu.

Niebezpieczna jazda i interwencja policji

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 2 marca 2025 roku, o godzinie 8:35. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Górze prowadzili statyczny pomiar prędkości na terenie gminy Wąsosz. W miejscowości Gola Wąsoska zatrzymali kierowcę osobowego Renault Megane, który poruszał się z prędkością 101 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

Podczas kontroli policjanci wyczuli od kierowcy zapach alkoholu. „Badanie alkomatem potwierdziło nasze podejrzenia – mężczyzna miał w organizmie 0,7 promila alkoholu” – poinformowała asp. Małgorzata Nieborak. „Zatrzymaliśmy mu prawo jazdy, a pojazd przekazaliśmy osobie wskazanej przez kierowcę” – dodała funkcjonariuszka.

Surowe konsekwencje

Za przekroczenie prędkości o 51 km/h w terenie zabudowanym kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł oraz 13 punktami karnymi. Ponadto za jazdę w stanie nietrzeźwości otrzymał kolejne 15 punktów karnych. Teraz za swoje czyny odpowie przed Sądem Rejonowym w Głogowie. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz wysoka grzywna.

Alkohol za kierownicą to śmiertelne zagrożenie

Policja po raz kolejny przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu w organizmie może znacząco wpłynąć na zdolności kierowcy. „Alkohol pogarsza funkcjonowanie wzroku, ogranicza pole widzenia i zaburza ocenę odległości oraz prędkości” – podkreśla asp. Małgorzata Nieborak. Nietrzeźwi kierowcy tracą zdolność do przewidywania niebezpiecznych sytuacji, a ich pewność siebie często prowadzi do agresywnych i niekontrolowanych zachowań na drodze.

Policjanci apelują do wszystkich kierowców o rozwagę i odpowiedzialność. „Nigdy nie wsiadajmy za kierownicę po spożyciu alkoholu. To może kosztować życie – nasze i innych uczestników ruchu drogowego” – podsumowuje asp. Nieborak.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nauczycielka z promilami

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Górze przeprowadzili w dniach 13 i 17 października akcję „Trzeźwość”. Cel? Wyeliminować z dróg tych, którzy myślą, że kierownica to nie alkomat. Spośród 392 przebadanych kierowców – dwójka „wpadła” po kielichu. Jednym z nich był 32-letni mężczyzna z Czarnoborska, który pomylił motorower z barem na kółkach. Zaledwie dwie godziny później, w Czerninie, policjanci zatrzymali kobietę kierującą samochodem osobowym. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niej niemal   1,3 promila alkoholu   w organizmie – czyli więcej niż przeciętne wesele w sobotę, ale jednak trochę za dużo jak na piątkowy wieczór za kierownicą. Dziwne jest to, że policja przy mężczyźnie z Czarnoborska podaje dokładnie jego wiek, w Czerninie tej informacji zabrakło? Dlaczego?  Z ustaleń   DGR24   wynika, że zatrzymaną jest   nauczycielka górowskiej szkoły średniej . Z naszych nieoficjalnych informacji – nie uczy jednak przedmiot...

Nóż, alkohol i cisza za ścianą

  19 lat temu, w lutym, w gminie Góra miesiąc nie kojarzył się z mrozem, feriami czy lokalnymi inwestycjami. Żył jedną historią – tragiczną, brutalną i boleśnie zwyczajną. Historią, która wydarzyła się   za ścianą, w bloku przy ulicy Sikorskiego , gdzie – jak się później okazało – wystarczyło kilka minut, alkohol i kuchenny nóż. Wieczór 18 lutego. Godzina około 20.30. Z zewnątrz – cisza jak w setkach innych mieszkań. W środku – małżeńska kłótnia, alkohol i eskalacja, której finał był ostateczny. 52-letnia kobieta ugodziła swojego męża nożem w klatkę piersiową.   51-letni mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia . Pomoc była już tylko formalnością. Góra oniemiała. Sąsiedzi nie dowierzali. Jak mówili policjanci –   wcześniej nie było żadnych interwencji , żadnych zgłoszeń, żadnych „czerwonych flag”. Typowe mieszkanie, typowe małżeństwo, typowa niedzielna cisza, która – jak się okazało – bywa najgłośniejsza. Szybko wyszły na jaw szczegóły, które tylko dolewały...

„Dużo zarabiałam, więc kradłam” – bezczelne tłumaczenia księgowej, która oszukała system!

Stało się. Prokuratura Rejonowa w Głogowie właśnie rzuciła na stół akt oskarżenia, który czyta się jak scenariusz kiepskiej komedii kryminalnej, gdyby nie fakt, że za te „żarty” zapłaciliśmy my wszyscy. Główna bohaterka, 70-letnia Elżbieta P., przez szesnaście długich lat traktowała publiczne konta jak własny bankomat bez limitu. Kwota? Bagatela, ponad 1,2 miliona złotych. Mechanizm był prosty jak konstrukcja cepa. Elżbieta P., jako główna księgowa w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Górze oraz szkołach w Jemielnie i Irządzach, miała wszystko: dostęp do kont, bankowość elektroniczną i podpis kwalifikowany. I tak, od stycznia 2009 roku, złotówka do złotówki, tysiąc do tysiąca, budowała swoje „stałe źródło dochodu”. „Nie wiem, dlaczego to robiłam” Najbardziej rozbrajająca jest jednak linia obrony oskarżonej. Jak informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy - „W śledztwie Elżbieta P. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyjaś...