Przejdź do głównej zawartości

Bezrobocie 14%, ale praca czeka!

Pomimo dość wysokiego wskaźnika bezrobocia w powiecie górowskim (14%), lokalny rynek pracy ma do zaoferowania kilka interesujących propozycji zatrudnienia. Wśród ofert znajdziemy zarówno stanowiska dla osób bez doświadczenia, jak i propozycje dla wykwalifikowanych specjalistów.

Najwięcej ofert – sieć DINO poszukuje kasjerów Na czołówce pod względem liczby ofert znajduje się sieć sklepów DINO POLSKA, która aktualnie szuka kasjerów-sprzedawców do swoich placówek w Czerninie, Witoszycach i Górze. Umowa o pracę na okres próbny to standard, a dostępność ofert waha się od 2 do 22 dni.

Edukacja – szansa dla nauczycieli praktyków Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze oferuje stanowisko dla nauczyciela praktycznej nauki zawodu w zawodach mechanicznych. To jedna z lepiej płatnych i stabilniejszych opcji – umowa o pracę na czas nieokreślony.

Oferty z PUP – szansa na powrót na rynek pracy Powiatowy Urząd Pracy w Górze koordynuje nabór na kilka stanowisk: Pomoc mleczarska, Pracownik biurowy, Technik prac biurowych (Wąsosz) i Robotnik budowlany (Wąsosz).

W tych przypadkach nie podano formy zatrudnienia – kandydaci powinni kontaktować się bezpośrednio z PUP-em.

Branża budowlana i pomocnicza Dla osób preferujących pracę fizyczną dostępne są dwa stanowiska: Pracownik budowlany/pomocnik w Czerninie (umowa próbna) i Robotnik budowlany w Wąsoszu (umowa na czas określony).

Oferta dla specjalistów – psycholog poszukiwany Publiczna Szkoła Podstawowa im. Marii Kownackiej w Płoskach szuka psychologa na umowę o pracę na czas określony. Oferta jest aktualna już od 201 dni, co może świadczyć o trudnościach w znalezieniu odpowiedniego kandydata.

Choć liczba ofert nie jest imponująca, to jednak wachlarz propozycji jest dość zróżnicowany – od prostych prac fizycznych po specjalistyczne stanowiska w edukacji czy opiece psychologicznej. Dla wielu bezrobotnych może to być pierwszy krok do aktywizacji zawodowej.

Zachęcamy mieszkańców powiatu górowskiego do śledzenia ofert i kontaktu z lokalnym PUP-em – rynek pracy powoli się odbudowuje, a każdy nowy etat to krok w stronę niższego bezrobocia i większego bezpieczeństwa ekonomicznego lokalnej społeczności.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nauczycielka z promilami

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Górze przeprowadzili w dniach 13 i 17 października akcję „Trzeźwość”. Cel? Wyeliminować z dróg tych, którzy myślą, że kierownica to nie alkomat. Spośród 392 przebadanych kierowców – dwójka „wpadła” po kielichu. Jednym z nich był 32-letni mężczyzna z Czarnoborska, który pomylił motorower z barem na kółkach. Zaledwie dwie godziny później, w Czerninie, policjanci zatrzymali kobietę kierującą samochodem osobowym. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niej niemal   1,3 promila alkoholu   w organizmie – czyli więcej niż przeciętne wesele w sobotę, ale jednak trochę za dużo jak na piątkowy wieczór za kierownicą. Dziwne jest to, że policja przy mężczyźnie z Czarnoborska podaje dokładnie jego wiek, w Czerninie tej informacji zabrakło? Dlaczego?  Z ustaleń   DGR24   wynika, że zatrzymaną jest   nauczycielka górowskiej szkoły średniej . Z naszych nieoficjalnych informacji – nie uczy jednak przedmiot...

Nóż, alkohol i cisza za ścianą

  19 lat temu, w lutym, w gminie Góra miesiąc nie kojarzył się z mrozem, feriami czy lokalnymi inwestycjami. Żył jedną historią – tragiczną, brutalną i boleśnie zwyczajną. Historią, która wydarzyła się   za ścianą, w bloku przy ulicy Sikorskiego , gdzie – jak się później okazało – wystarczyło kilka minut, alkohol i kuchenny nóż. Wieczór 18 lutego. Godzina około 20.30. Z zewnątrz – cisza jak w setkach innych mieszkań. W środku – małżeńska kłótnia, alkohol i eskalacja, której finał był ostateczny. 52-letnia kobieta ugodziła swojego męża nożem w klatkę piersiową.   51-letni mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia . Pomoc była już tylko formalnością. Góra oniemiała. Sąsiedzi nie dowierzali. Jak mówili policjanci –   wcześniej nie było żadnych interwencji , żadnych zgłoszeń, żadnych „czerwonych flag”. Typowe mieszkanie, typowe małżeństwo, typowa niedzielna cisza, która – jak się okazało – bywa najgłośniejsza. Szybko wyszły na jaw szczegóły, które tylko dolewały...

„Dużo zarabiałam, więc kradłam” – bezczelne tłumaczenia księgowej, która oszukała system!

Stało się. Prokuratura Rejonowa w Głogowie właśnie rzuciła na stół akt oskarżenia, który czyta się jak scenariusz kiepskiej komedii kryminalnej, gdyby nie fakt, że za te „żarty” zapłaciliśmy my wszyscy. Główna bohaterka, 70-letnia Elżbieta P., przez szesnaście długich lat traktowała publiczne konta jak własny bankomat bez limitu. Kwota? Bagatela, ponad 1,2 miliona złotych. Mechanizm był prosty jak konstrukcja cepa. Elżbieta P., jako główna księgowa w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Górze oraz szkołach w Jemielnie i Irządzach, miała wszystko: dostęp do kont, bankowość elektroniczną i podpis kwalifikowany. I tak, od stycznia 2009 roku, złotówka do złotówki, tysiąc do tysiąca, budowała swoje „stałe źródło dochodu”. „Nie wiem, dlaczego to robiłam” Najbardziej rozbrajająca jest jednak linia obrony oskarżonej. Jak informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy - „W śledztwie Elżbieta P. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyjaś...