Przejdź do głównej zawartości

Dziewięć bakterii, jeden czajnik. Sanepid wydał komunikat

Są takie komunikaty, które czyta się raz. I są takie, po których człowiek odruchowo odstawia szklankę. Ten drugi typ trafił właśnie do mieszkańców gminy.



Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Górze wydał 18 września 2026 roku Komunikat nr 1/26. Adresaci: Ryczeń, Osetno, Osetno Małe, Rogów Górowski, Kietlów i Kietlinek. Treść krótka, konkretna i pozbawiona złudzeń - woda z wodociągu Ryczeń nadaje się do spożycia tylko po przegotowaniu.

Co wyszło z próbki

Próbkę pobrano 15 września z sieci Osetno, kran w piwnicy pod numerem 62. Wyniki badania mikrobiologicznego i fizykochemicznego mówią same za siebie:

  • bakterie grupy coli: 9 jtk/100 ml - przy normie wynoszącej dokładnie zero,

  • mętność: 5,4 NTU,

  • barwa: powyżej 30,

  • zapach: 3G, opisany jako wyraźny, stęchły.

Norma dla bakterii grupy coli, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 22 maja 2026 r. (Dz. U. z 2026 r. poz. 748), wynosi 0. Nie "około zera", nie "w granicach tolerancji". Zero. W tej próbce było ich dziewięć.

Zapach "wyraźny, stęchły" to formuła urzędowa. W praktyce oznacza to, że mieszkaniec odkręcający kran nie musiał czekać na wyniki laboratorium, żeby coś zacząć podejrzewać. Nos wystarczył.

Co teraz wolno, a czego nie

Sanepid rozpisał to punkt po punkcie. Przegotowania wymaga woda używana do:

  • przygotowywania posiłków,

  • mycia owoców i warzyw spożywanych na surowo,

  • mycia zębów,

  • mycia naczyń,

  • kąpieli noworodków i niemowląt.

Gotować trzeba minimum dwie minuty, a potem - i to jest ten szczegół, który wszyscy przegapią - zostawić do samoczynnego ostygnięcia. Bez wstawiania garnka do zimnej wody, bez kostek lodu, bez przyspieszania.

Bez przegotowania woda nadal służy do codziennego mycia, prania, sprzątania i spłukiwania toalet. Podłoga i muszla klozetowa problemu nie mają.

Kto to naprawi i kiedy

Komunikat informuje, że zarządca prowadzi działania naprawcze mające przywrócić jakość wody zgodną z wymaganiami rozporządzenia. Terminu nie podano. Zakaz obowiązuje do odwołania kolejnym komunikatem - a to sformułowanie potrafi oznaczać zarówno trzy dni, jak i trzy tygodnie.

Dokument podpisał elektronicznie Zbigniew Ćwiertniak, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Górze.

Do czasu odwołania komunikatu w sześciu miejscowościach gminy Jemielno czajnik przestaje być sprzętem do herbaty, a staje się urządzeniem sanitarnym. Numeracja komunikatu - 1/26 - budzi jedno pytanie, którego nikt głośno nie zadaje: czy numer drugi też się w tym roku pojawi.

DGR24 będzie sprawę monitorować i informować o kolejnych komunikatach.

Komentarze

  1. Tyl3 sie pisalo o tym i zglaszalo, a tekom tylko ze to podwykonawcy. Kto do cholery pozwala na te uklady. Przeciez to jest jskies dziadostwo. Jak do nich dzwonisz to mowia ze nic nie moga zrobic a jak prosisz o nazwisko kogokolwiek to rodo. Wszystko maja w pompie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie z Ryczenia od tygodni zgłaszali problemy z jakością wody. Popytajcie o zdjecia. Z niektórych kranów płynął sok jabłkowy badz popularny napój pomarańczowy mówię oczywiście o kolorze wody. Zgłoszenia nie dawały nic. Na szczęście nikt sie nie pochorował.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kiedy Ryczeń, Osetno, Osetno Małe, Rogów Górowski i Kietlinek leżą w gminie Jemielno?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie byki strzela tylko AI jak pisze artykuły!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Piekło w podstawówce i bezradność dorosłych?

DGR24 nie bierze jeńców i nie zamiata lokalnych brudów pod dywan, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi zdrowie i życie najmłodszych mieszkańców. W Szkole Podstawowej nr 3 przy ulicy Poznańskiej atmosfera zrobiła się dosłownie gorąca - i to w najbardziej dosłownym, pirotechnicznym wręcz znaczeniu. Mury, które według założeń podstawy programowej powinny kojarzyć się ze zdobywaniem wiedzy i bezpiecznym dorastaniem, zamieniają się powoli w poligon doświadczalny dla domorosłych pirotechników. Pytanie tylko brzmi: czy placówka edukacyjna przygotowuje uczniów do egzaminów ósmoklasisty, czy do castingu do nowego Mad Maxa? Zaczęło się w ubiegły piątek. Zamiast spokojnego oczekiwania na weekendowy odpoczynek, ktoś wpadł na genialny w swej prostocie pomysł: po co czekać na wywóz odpadów, skoro można je zutylizować na miejscu? W szkolnym koszu na śmieci zapłonął ogień. Dym, smród, zamieszanie, zapewne odrobina paniki na korytarzu i… co? Prawdopodobnie nic, bo .... zaledwie kilka dni później kreatywność p...

Nóż, alkohol i cisza za ścianą

  19 lat temu, w lutym, w gminie Góra miesiąc nie kojarzył się z mrozem, feriami czy lokalnymi inwestycjami. Żył jedną historią – tragiczną, brutalną i boleśnie zwyczajną. Historią, która wydarzyła się   za ścianą, w bloku przy ulicy Sikorskiego , gdzie – jak się później okazało – wystarczyło kilka minut, alkohol i kuchenny nóż. Wieczór 18 lutego. Godzina około 20.30. Z zewnątrz – cisza jak w setkach innych mieszkań. W środku – małżeńska kłótnia, alkohol i eskalacja, której finał był ostateczny. 52-letnia kobieta ugodziła swojego męża nożem w klatkę piersiową.   51-letni mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia . Pomoc była już tylko formalnością. Góra oniemiała. Sąsiedzi nie dowierzali. Jak mówili policjanci –   wcześniej nie było żadnych interwencji , żadnych zgłoszeń, żadnych „czerwonych flag”. Typowe mieszkanie, typowe małżeństwo, typowa niedzielna cisza, która – jak się okazało – bywa najgłośniejsza. Szybko wyszły na jaw szczegóły, które tylko dolewały...

„Dużo zarabiałam, więc kradłam” – bezczelne tłumaczenia księgowej, która oszukała system!

Stało się. Prokuratura Rejonowa w Głogowie właśnie rzuciła na stół akt oskarżenia, który czyta się jak scenariusz kiepskiej komedii kryminalnej, gdyby nie fakt, że za te „żarty” zapłaciliśmy my wszyscy. Główna bohaterka, 70-letnia Elżbieta P., przez szesnaście długich lat traktowała publiczne konta jak własny bankomat bez limitu. Kwota? Bagatela, ponad 1,2 miliona złotych. Mechanizm był prosty jak konstrukcja cepa. Elżbieta P., jako główna księgowa w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Górze oraz szkołach w Jemielnie i Irządzach, miała wszystko: dostęp do kont, bankowość elektroniczną i podpis kwalifikowany. I tak, od stycznia 2009 roku, złotówka do złotówki, tysiąc do tysiąca, budowała swoje „stałe źródło dochodu”. „Nie wiem, dlaczego to robiłam” Najbardziej rozbrajająca jest jednak linia obrony oskarżonej. Jak informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy - „W śledztwie Elżbieta P. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyjaś...