Przejdź do głównej zawartości

Ekipa wjechała do akcji po publikacji DGR24!

Dziury? Zaklejone. Bruk? Zakryty. Nerwy mieszkańców? Tym razem nie puściły – a to wszystko dzięki… Wam!

Po naszej publikacji o trasie Łagiszyn–Glinka, która wyglądała jak plan zdjęciowy do programu „Największe drogi Europy Wschodniej z lat 80.”, stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.

📸 „Po Waszym artykule droga zaczęła być remontowana!” – pisze Pan Kuba, nasz czytelnik-bohater, który znów wsiadł do samochodu i – tym razem nie po to, by liczyć dziury – lecz by sfotografować ekipy remontowe przy pracy.

Na zdjęciach widzimy klasyczne komando ratunkowe: asfaltowóz, walec i paczka odważnych, którzy – niczym chirurg plastyczny – próbują tchnąć drugie życie w nawierzchnię, która już dawno temu straciła godność.

🛠️ Pojawiły się łatki. Sporo łatek. Czy to chirurgia estetyczna czy po prostu przeszczep asfaltu z innej gminy – tego nie wiemy. Ale efekty są widoczne.

Czy to koniec dramatu? Oczywiście, że nie. Bo na razie to tylko makijaż na trupa. Ale… Ale zawsze to lepiej wygląda, gdy jedziesz i nie musisz wybierać między urwaniem amortyzatora a zjazdem do rowu.

Poprzedni artykuł TUTAJ.


Tak było

W trakcie prac


Tak jest


Komentarze

  1. Opiszcie trase ryczen osetno. Jak zwykle nie wiadomo kogo to droga, gminy czy powiatu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Osetno-Ryczeń droga powiatowa 1082D. Wystarczy wejść na stronę powiatu i znaleźć. Ale trzeba chcieć, a nie pisać, że niewiadomo kogo ona jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszamy na drogę w kierunku Łagiszyn,dziura na dziurze.Pewnie już nie zrobią.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nauczycielka z promilami

Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Górze przeprowadzili w dniach 13 i 17 października akcję „Trzeźwość”. Cel? Wyeliminować z dróg tych, którzy myślą, że kierownica to nie alkomat. Spośród 392 przebadanych kierowców – dwójka „wpadła” po kielichu. Jednym z nich był 32-letni mężczyzna z Czarnoborska, który pomylił motorower z barem na kółkach. Zaledwie dwie godziny później, w Czerninie, policjanci zatrzymali kobietę kierującą samochodem osobowym. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niej niemal   1,3 promila alkoholu   w organizmie – czyli więcej niż przeciętne wesele w sobotę, ale jednak trochę za dużo jak na piątkowy wieczór za kierownicą. Dziwne jest to, że policja przy mężczyźnie z Czarnoborska podaje dokładnie jego wiek, w Czerninie tej informacji zabrakło? Dlaczego?  Z ustaleń   DGR24   wynika, że zatrzymaną jest   nauczycielka górowskiej szkoły średniej . Z naszych nieoficjalnych informacji – nie uczy jednak przedmiot...

Nóż, alkohol i cisza za ścianą

  19 lat temu, w lutym, w gminie Góra miesiąc nie kojarzył się z mrozem, feriami czy lokalnymi inwestycjami. Żył jedną historią – tragiczną, brutalną i boleśnie zwyczajną. Historią, która wydarzyła się   za ścianą, w bloku przy ulicy Sikorskiego , gdzie – jak się później okazało – wystarczyło kilka minut, alkohol i kuchenny nóż. Wieczór 18 lutego. Godzina około 20.30. Z zewnątrz – cisza jak w setkach innych mieszkań. W środku – małżeńska kłótnia, alkohol i eskalacja, której finał był ostateczny. 52-letnia kobieta ugodziła swojego męża nożem w klatkę piersiową.   51-letni mężczyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem pogotowia . Pomoc była już tylko formalnością. Góra oniemiała. Sąsiedzi nie dowierzali. Jak mówili policjanci –   wcześniej nie było żadnych interwencji , żadnych zgłoszeń, żadnych „czerwonych flag”. Typowe mieszkanie, typowe małżeństwo, typowa niedzielna cisza, która – jak się okazało – bywa najgłośniejsza. Szybko wyszły na jaw szczegóły, które tylko dolewały...

„Dużo zarabiałam, więc kradłam” – bezczelne tłumaczenia księgowej, która oszukała system!

Stało się. Prokuratura Rejonowa w Głogowie właśnie rzuciła na stół akt oskarżenia, który czyta się jak scenariusz kiepskiej komedii kryminalnej, gdyby nie fakt, że za te „żarty” zapłaciliśmy my wszyscy. Główna bohaterka, 70-letnia Elżbieta P., przez szesnaście długich lat traktowała publiczne konta jak własny bankomat bez limitu. Kwota? Bagatela, ponad 1,2 miliona złotych. Mechanizm był prosty jak konstrukcja cepa. Elżbieta P., jako główna księgowa w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w Górze oraz szkołach w Jemielnie i Irządzach, miała wszystko: dostęp do kont, bankowość elektroniczną i podpis kwalifikowany. I tak, od stycznia 2009 roku, złotówka do złotówki, tysiąc do tysiąca, budowała swoje „stałe źródło dochodu”. „Nie wiem, dlaczego to robiłam” Najbardziej rozbrajająca jest jednak linia obrony oskarżonej. Jak informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy - „W śledztwie Elżbieta P. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i wyjaś...